slonceJakże często w swojej 25 letniej praktyce zawodowej słyszę to pytanie! Po co nakładać krem z filtrem, przecież dziś niebo jest zachmurzone – dziwią się klientki, kiedy w jesienny dzień, na zakończenie zabiegu aplikuję krem promieniochronny – Przecież dziś nie ma słońca! 

Jak mało kto, zdaję sobie sprawę, że poprzez chmury - choć tego nie widać- dociera do Ziemi spora dawka promieniowania ultrafioletowego. Nawiązując do popularnych ostatnio seriali o wampirach: jedynie noc nas chroni. 

Rozróżniamy 3 rodzaje promieniowania ultrafioletowego:

 UVC  100 – 200nm – całkowicie pochłaniane przez warstwę ozonową

 UVB 280 – 315nm – stanowi 5% promieniowania docierającego do Ziemi, częściowo pochłaniane przez warstwę ozonową, wnika do poziomu granicy skórno-naskórkowej, powodując wytwarzanie witaminy D. Nadmierna ekspozycja może prowadzić do nowotworów skóry. Odpowiada za opaleniznę, ale również za oparzenia skóry

 UVA  I 340 – 400nm oraz UVA II 315 – 340nm (tzw. krótkie). Stanowi 95% promieniowania docierającego do Ziemi. Przenika przez chmury i szkło. Wnika do skóry właściwej, uszkadza włókna kolagenowe i elastyczne, odpowiada za fotostarzenie skóry. Wywołuje reakcję alergiczną objawiającą się zaczerwienieniem, świądem i wysypką

Skóra jest naszym największym organem, którego głównym zadaniem jest ochrona organizmu przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, w tym promieniowaniem ultrafioletowym. To co - z niemałym zadowoleniem - uważamy za piękną opaleniznę, jest niczym innym jak reakcja obronną organizmu przed nadmierna ekspozycja na słońce. 

 

RODZAJE FILTRÓW SŁONECZNYCH

Obecnie stosowane są dwa rodzaje filtrów słonecznych:

 filtry fizyczne, działające na zasadzie odbicia promieniowania z całego zakresu długości fal

 filtry chemiczne, które działają pochłaniając część promieniowania

 

Filtry fizyczne to substancje pochodzenia mineralnego, które po nałożeniu na skórę odbijają promieniowanie słoneczne, nie dopuszczając do pochłaniania go przez skórę. Stosuje się tlenki żelaza, tlenek tytanu, tlenek cynku – oprócz działania fotoprotekcyjnego służą one jako barwiące pigmenty w kremach koloryzujących, pudrach, podkładach. Np. mika daje dodatkowo efekt rozszczepienia światła (tęczy), co rozświetla powierzchnię skóry, nadając jej blasku. Efekt uzależniony jest od wielkości cząsteczek. Filtry fizyczne są szczególnie polecane w preparatach dla niemowląt, dzieci i alergików ze względu na fakt, że nie wchodzą w reakcję ze skórą. 

Filtry chemiczne są to cząsteczki aromatyczne, posiadające grupę karboksylową, która ulega izomeryzacji pod wpływem pochłoniętego promieniowania słonecznego – pochłaniają one część promieni krótkich. Druga część fali świetlnej jest odbijana od powierzchni skóry. Dzielimy je w zależności od zakresu skutecznej ochrony:

 o wąskim spektrum działania (ochrona przed UVB) -

 o szerokim spektrum działania (ochrona przed UVA i UVB)

 o średnio-szerokim spektrum działania (ochrona przed UVA)

ochronaObecnie łączy się kilka różnych filtrów chemicznych, aby poszerzyć zakres skutecznej ochrony, równocześnie zmniejszając stężenie poszczególnych składników w celu obniżenia prawdopodobieństwa reakcji uczuleniowych. 

Niebezpieczną tendencją w preparatach promieniochronnych jest dodawanie do ich składu środków przeciwzapalnych. Ich obecność opóźnia pojawienie się naturalnych reakcji obronnych skóry jak rumień lub pieczenie co powoduje wydłużanie ekspozycji na promieniowanie UV, a przez to często przyczynia się do uszkodzeń skóry. Środki przeciwzapalne powinny być dodawane jedynie do kosmetyków po opalaniu. 

Obecnie często do kosmetyków promieniochronnych dodawane są substancje wychwytujące wolne rodniki takie jak np. witamina E wyciągi roślinne z jeżówki, miłorzębu, beta-karoten. Nie mają one wprost działania fotoprotekcyjnego, chronią natomiast w pewnym zakresie przed odłożonymi w czasie konsekwencjami ekspozycji słonecznej

Warto też wspomnieć o filtrach chemicznych pochodzenia naturalnego. Kit pszczeli np. ma znakomitą zdolność pochłaniania promieniowania UV. Jest to żywica pomieszana z woskami pszczelimi. Najczęściej stosowana jako składnik sztyftów ochronnych.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, że w ostatnich latach zarówno organizacje konsumenckie jak również wielu naukowców zaczęło w sposób otwarty podważać stwierdzenie „ filtr całkowity” lub „filtr całkowicie nieprzepuszczalny” jak nie do końca zgodne z rzeczywistością, a mogące wprowadzać w błąd potencjalnych konsumentów. Tak naprawdę żadna ochrona nie jest tak zupełnie całkowita ponieważ zarówno w czasie ochrona słabnie, a po jakimś czasie znika całkowicie, jak również nie istnieje substancja kosmetyczna w 100% chroniąca przed promieniami słonecznymi. Zawsze w jakimś, niewielkim nawet stopniu, ulegamy naświetleniu, a bezdyskusyjne przyjęcie do wiadomości hasła „całkowita ochrona” może spowodować uszkodzenie skóry.

Jak rozumieć opisy kosmetyków promieniochronnych? Współczynnik SPF (Sun Protection Factor) jest ogólnie stosowanym współczynnikiem określającym poziom ochrony przed  promieniowaniem UVB. Wskazuje on o ile więcej  promieniowania potrzebne jest  do wywołania rumienia na skórze chronionej kosmetykiem, w stosunku do skóry na którą kosmetyku fotoprotekcyjnego nie zaaplikowano. Wskaźnik SPF nie jest proporcjonalny: SPF15 chroni skórę w 93,3%, SPF30 w 96,7%, natomiast SPF 50 w 98,3%. wskaźnik SPF 50+ jest najwyższym wdł. Norm dozwolonym do stosowania – nie istnieje filtr dający 100% zabezpieczenie przed promieniowaniem. Stopień ochrony przed promieniowaniem UVA jest wyliczany na podstawie metody IPD (Immediate Pigment Darkening) oraz PPD (Persistent Pigment Darkening). Dlatego na preparatach ochronnych znajdujemy oddzielne wskaźniki dla UVA i UVB. 

Ech lato!!!! Czas urlopów, wypoczynku na świeżym powietrzu, pływania, opalania..... no właśnie. We wrześniu rozpoczyna się w gabinetach długa pielgrzymka pań lamentujących nad tragicznym stanem swojej skóry. Plamy, przebarwienia, blizny, łuszczące się płaty skóry... rozpaczliwy obrazek. Po prostu – nasza skóra jak i cała otaczająca nas przyroda nie lubi przesady.  A że mamy ją tylko jedną – warto o nią dbać. Podstawowym obowiązkiem każdego z nas jest zabezpieczenie skóry przed nadmierną ekspozycją na promieniowanie UV. Latem jest trudniej niż zimą – powierzchnia, którą z lubością wystawiamy, niezakrytą na widok publiczny – a tym samym również na słoneczko – jest nieporównywalnie większa niż zimą. Dlatego jest trudniej się zabezpieczyć w skuteczny sposób. Pamiętajcie: słońce świeci zawsze (nie tylko w TV – w realnym świecie też).

 

W lecie twarz – inaczej niż w zimie – nie wymaga przykrywania ciężkimi preparatami chroniącymi przed mrozem i wiatrem. Trzeba za to dbać o jej właściwe nawilżenie przez cały dzień. I generalnie jedynie tym różni się zabezpieczenie twarzy zimowe od letniego. 

Na przykładzie oferty firmy Colorescience prześledzimy, jak wykonać makijaż, który zapewni naszej skórze ochronę zarówno w letnie jak i zimowe dni.

 

Baza czyli przygotowanie

Aby uzyskać satysfakcjonujący efekt końcowy, należy rozpocząć od nałożenia odpowiedniej dla naszej skóry oraz pory roku bazy pod makijaż. Nakładając bazę wyrównujemy nierówności skóry, korygujemy drobne zmarszczki i różnice kolorystyczne, dajemy naszej skórze pierwszą ochronę zarówno przed słońcem jak i czynnikami temperaturowymi.

 

Puder czyli korekta

Nakładając puder uzyskujemy wyrównanie kolorytu skóry oraz podkreślenie rysów twarzy. Dzięki wygodnej aplikacji poprzez pędzel możemy w sposób równomierny rozprowadzić kosmetyk po skórze uzyskując długotrwały efekt.

 

Mgiełka czyli utrwalenie

Zastosowanie mgiełki ma kilka uzasadnień: zapewnia ona właściwe nawilżenie skóry przykrytej makijażem, odświeża i nadaje wyrazu makijażowi dodatkowo go utrwalając.

 

Ostateczna ochrona

Całość przykrywany wygodnie aplikowanymi filtrami mineralnymi, nakładanymi z użyciem pędzla. Dzięki tej formule możemy praktycznie w dowolnym momencie dnia, poprawić nasz makijaż, zapewniając swojej skórze pewną i skuteczna ochronę przed słońcem. Zarówno czekając na zielone światło na skrzyżowaniu, jak i jadąc w górę wyciągiem podczas narciarskich wypadów.

 

Ciało wymaga równie uważnej ochrony jak twarz, a zdradzę wam, że nie wystawione, przez cały rok na widok publiczny części naszego ciała, reagują dużo bardziej nerwowo na kontakt z naszą najbliższą gwiazdą. Nawet aplikując na naszą skórę najlepsze i najbardziej wodoodporne preparaty, nie wierzmy bezgranicznie w reklamy producentów – niemożność wygodnego siedzenia przez kilka dni i spanie na brzuchu, może okazać się najmniejszym wymiarem kary za naszą łatwowierność. Po każdym wejściu do wody, pod prysznic, aktywności ruchowej (podczas której się pocimy) należy kategorycznie powtórzyć aplikację preparatu. Dodatkowo zaleca się, aby nakładać preparaty co 2-3 godziny w zależności od szerokości geograficznej i stopnia wrażliwości naszej skóry. Obecnie na rynku jest duży wybór wszelakich kosmetyków promieniochronnych, więc pamiętajcie jedynie o tym, aby stopień fotoprotekcji był dostosowany do wszystkich elementów o których już wspomniałam. Dobrze jest zakupić kilka wersji preparatów, aby móc stopniować poziom ochrony w zależności od pory dnia, uzyskanej już opalenizny, czy tez zakresu poparzenia..... 

Szczególnie na oparzenia podatne są najbardziej wysunięte części naszego ciała: nos, płatki uszu, skóra na kościach policzkowych. Dotyczy to zarówno miesięcy letnich jak również zimy. Polecam stosowanie sztyftów promieniochronnych – ze względu na skuteczność oraz wygodę aplikowania – oraz pudrów promieniochronnych Colorescience, ponieważ ich sposób aplikacji umożliwia nam ich nałożenie praktycznie zawsze i wszędzie, a dodatkowo podkreślamy swoja urodę.

 

Zima to czas szaleństw na śniegu i mrozie – narty, snowboard, łyżwy, kuligi. Słońce dodatkowo odbija się od leżącego na ziemi śniegu (tak jak w lecie od piasku na plaży), więc pomimo krótszego dnia często ekspozycja jest dużo intensywniejsza. Skuteczna ochrona musi być podwójna: przed niską temperaturą (mróz i wiatr) oraz przed słońcem. Na szczęście jedyna powierzchnia wymagająca ochrony ograniczona jest do twarzy, która w zimie pozostaje jedyną nieukrytą pod szczelnym ubraniem częścią naszego ciała. Konieczne są kremy o cięższej konsystencji, wzbogacone wysokimi filtrami.

 

Podsumowując, ochrona przed promieniowaniem UV jest naszym podstawowym obowiązkiem, względem naszego największego organu, czyli skóry. Nie chcę Was straszyć rosnącą z roku na rok ilością zanotowanych przypadków czerniaka, czyli raka skóry, jednego z najbardziej niebezpiecznych nowotworów. Wszelkiego rodzaju plamy, przebarwienia, uszkodzenia skóry, jej szybsze starzenie, lawinowo zwiększająca się liczba zmarszczek, łuszczenie się, stale odczuwalne napięcie i dyskomfort są chyba wystarczającymi argumentami za nakładaniem filtrów przed każdym wyjściem z domu. Nawet kiedy niebo jest zachmurzone, nawet wtedy kiedy mamy na głowie kapelusz. Nie bez przyczyny stroje sportowe, czy też do aktywności na świeżym powietrzu zaczęły mieć podawane oznaczenia o poziomie promieniochronności – nawet ubranie nie zabezpiecza w 100%. 

Kiedy stawiając diagnozę oglądam skórę pacjenta przez lampę Wooda, widzę - jak nikt inny - ogrom zniszczeń wywołanych poprzez promieniowanie UV na skórze, nawet bardzo młodych osób. Z czasem te uszkodzenia staną się widoczne dla wszystkich i często nawet najlepszy makijaż może okazać się nie wystarczający. Skórę ma się tylko jedną – nie warto na niej oszczędzać. 

anna drobny

Anna Drobny
mistrz kosmetyki

 

Gabinet Kosmetyki Lekarskiej Anny Drobny


logoGabinet Kosmetyki Lekarskiej został założony w 1997 roku przez Annę Marię Drobny. Anna Maria Drobny w zawodzie pozostaje od 1990 roku, stale doskonaląc i poszerzając zakres swoich umiejętności, wiedzy i uprawnień. Gabinet poza standardową ofertą zabiegów z zakresu kosmetyki pielęgnacyjnej i leczniczej oferuje zabiegi wysokospecjalistyczne takie jak: epilacja igłowa, termokoagulacja zmian skórnych, likwidacja naczynek krwionośnych, kuracje laserowe/, krioterapię oraz terapie skojarzone. Posiadamy również szeroką ofertę kosmetyków detalicznych. 

Adres: ul.Fałata 11, 30-118 Kraków
Telefon: 12 4296058

 

Warto przeczytać



Kontakt | Jak dodać gabinet? | Artykuły sponsorowane | Reklama

Copyright © 2014-2017 Estetycznie.pl